Każda mama zasługuje na relaks

Niekończąca się lista obowiązków, piętrzące się problemy a do tego nadgorliwość w wypełnianiu wszystkich zadań. Zestresowana mama to także zestresowane dziecko, dlatego dla swojego dobra oraz dobra twojego otoczenia, zrób sobie przerwę na relaks.

  Czytaj dalej

Pokoik dla ucznia

Rozpoczęcie wakacji to już tylko formalność, bo zajęcia szkolne dobiegają końca w tym roku szkolnym. Już niedługo dwa miesiące kompletnej laby dla dzieci, które już wcześniej wstąpiły w szkolne szeregi. Z kolei maluchy, które dopiero zaczynają swoją przygodę z edukacją, trzeba przygotować na ten krok, bo jest on bardzo ważny i może być dla dziecka stresujący. Jednym z kilku etapów musi być odpowiednie przygotowanie pokoju dziecka, które za chwilę stanie się uczniem.

  Czytaj dalej

Plac zabaw w ogrodzie dla małego urwisa

Większość dzieci nudzi się w domu w czasie wakacji, weekendu i czasu wolnego po szkole. Dzieciaki, które szukają jakiegoś zajęcia albo zaczynają broić, albo przesiadują przed komputerem lub telewizorem, co nie jest korzystne dla ich rozwoju psychicznego i fizycznego. Jeśli posiadamy dom a przed nim ogród, to można zorganizować dzieciom przestrzeń, w której będą czuły się jak ryby w wodzie.

  Czytaj dalej

Dziecko wybiera się na biwak

Dziecko już w wieku siedmiu lat jest na tyle duże, żeby poradziło sobie na zorganizowanym wyjeździe na biwak. Oczywiście, wyjazd musi być zorganizowany profesjonalnie, aby dziecko miało zapewnioną najlepszą opiekę i bezpieczeństwo. Jednak z naszej strony musimy dołożyć wszelkich starań, żeby przygotować pociechę na pierwszą tego rodzaju wyprawę.

  Czytaj dalej

Nie taka telewizja straszna, jak ją malują!

ImageWiele się czyta o tym, ile zagrożeń dla dziecka niesie oglądanie telewizji. Nie taki jednak telewizor straszny, jak go malują. Przekornie wyłuszczę dziś zalety, korzystania z telewizora. Czas skończyć z demonizowaniem jednego z najpopularniejszych sprzętów naszych czasów. Telewizor jest, był i będzie częstym gościem w naszych domach. Zastanówmy się więc, jakie korzyści może przynieść. Czytaj dalej

Ja, On i Jego Dziecko

Trudna sytuacja (najtrudniejsza dla dziecka!). Pokochałaś mężczyznę, z którym planujesz życie, ale w projektach swych uwzględnić musicie Jego Potomstwo. Nie będzie łatwo, próbować jednak warto!

I choć wydaje Ci się, że jesteś w impaście, bo pragnąc szczęścia w miłości, odciągasz ukochanego od Jego wcześniejszego życia. W tym od Jego latorośli. Bez różnicy, że „dziecię” partnera to nastolatek albo dorastająca córka – tak samo staniesz na drodze młodszego pokolenia, jak gdybyś pojawiła się kilka lat wcześniej, gdy wszystko jeszcze wyglądało inaczej. Spokojnie jednak. Nie Ty pierwsza musisz zmierzyć się z taką sytuacją. Nie Ty rozbijasz rodzinę, ale to Twój partner od niej odchodzi. Odszedłby wcześniej czy później, nie czuj się winna – jednak nie demonstruj swej rzekomej przewagi. Wybrałaś Jego, nie Jego Familię, teraz wspólnie musicie zadbać o wzajemne relacje.

Starasz się zbudować więzi, a nic z tego nie wychodzi? Bądź cierpliwa, kiedy dziecko nowego partnera sprawia kłopoty. Robi to celowo, uznając Cię za wroga i obwiniając o to, że stworzyłaś dla wszystkich sytuację nową. Twój partner musi wytłumaczyć swym potomkom, że nie jesteś „tą złą”, że teraz wszyscy wchodzicie na ścieżkę trudną, ale prowadzącą do wspólnego szczęścia. A istniejąca rodzina dalej pozostanie rodziną.

Co jednak, gdy w Waszej parze pojawia się wspólna pociecha, a dzieci partnera czują się odtrącone? Skup się na noworodku, ale spróbujcie też – raz w tygodniu – zjeść razem obiad, wyjść na spacer. Może nastoletnie dzieci partnera doradzą, jakie ubranka kupić dla dzidziusia, albo podpowiedzą, jak uspokoić niemowlę? Dajcie sobie czas – układy nowe zawsze są stresujące. Może, z upływem miesięcy, niegrzeczne dzieci Twojego ukochanego, okażą się fajnymi, młodymi ludźmi, którzy widząc, że nie zawłaszczasz im ojca, stworzą z Tobą prosty, jasny układ. „Jedziemy na jednym wózku, lepiej nim nie kołyszmy, bo możemy nie opanować  negatywnych efektów tych rodzinnych mini burz…”  Przemieszczajmy się razem (w miarę) spokojnie, życzliwie, powolutku.

Dogoterapia – leczniczy dotyk psiej łapy

Dogoterapia, zwana też inaczej kynoterapią jest jedną z metod wspierania rehabilitacji u dzieci oraz dorosłych. W Polsce jej popularność systematycznie rośnie, mimo to jednak nadal pozostajemy w ogonie Europy. A to wielka szkoda, bowiem współpraca człowieka ze zwierzęciem przynosi ogromne korzyści zwłaszcza dla dwunożnej strony.

Dogoterapię wykorzystuje się we współpracy z osobami chorymi umysłowo i/lub fizycznie, najczęściej młodymi, choć coraz częściej na tę formę pomocy decydują się także dorośli. Z reguły są to osoby cierpiące na mózgowe porażenie dziecięce, ADHD, nerwice, autyzm, zespół DOWNA, niedowład kończyn, wady postawy, zaburzenia emocjonalne, lękowe, nastroju, mowy i wzroku, problemy z nawiązywaniem kontaktów (z rówieśnikami, rodziną) oraz osoby wymagające specjalistycznej rehabilitacji.

Ta dziedzina zooterapii oparta jest na emocjonalnym kontakcie człowieka z psem i wytworzeniu specyficznej więzi. Daje ona niepełnosprawnemu dziecku poczucie bezwarunkowej sympatii i akceptacji, których w realnym świecie może mu brakować. Ta niezwykła nić porozumienia możliwa jest dzięki umiejętności psa do stworzenia kanału emocjonalnego, który jest bazą bezpiecznej komunikacji. Dzięki temu uczestnik zajęć szybko obdarza je zaufaniem i przyjaźnią. W terminologii terapeutycznej zjawisko to nosi nazwę „rapport”.

Dotyk czworonożnego przyjaciela daje małemu dziecku poczucie współistnienia ze stworzeniem, nie tylko posiadającym uczucia wyższe, ale także nie dostrzegającym wad osoby chorej. Dzięki temu zostaje przełamana bariera strachu, a rodzi się radość i chęć kontaktu. Skutkuje to podejmowaniem przez dziecko nowych wyzwań, których w innych warunkach nie chciałby wykonać. Dlatego dogoterapia tak dobrze sprawdza się w rehabilitacji – „przemyca” ona bowiem najtrudniejsze zadania pod pretekstem zabawy. Pozwala na okazanie uczuć oraz wykonanie ćwiczeń w bardzo naturalny sposób. Te wszystkie zabiegi służą wszechstronnemu rozwojowi chorego – psychicznemu i fizycznemu. Efektem współpracy jest przełamanie bariery niepewności przed kontaktem z psem i zaakceptowanie jego obecności, wyeliminowanie agresji i autoagresji, ukształtowanie się pozytywnych emocji, rozwój empatii i poprawa samooceny. Ponadto zajęcia poprawiają koncentrację, rozwój mowy i funkcji poznawczych i pobudzają zmysły. Osoby poddające się rehabilitacji uczą się rozpoznawania kolorów i kształtów oraz określania związków przyczynowo-skutkowych. Zaufanie i praca z psem ma pozytywny wpływ na społeczne zachowania małego człowieka, który łatwiej nawiązuje kontakty i zdobywa nowych przyjaciół. Czuje się kochany i zaakceptowany, a to dla każdego jest przecież najważniejsze.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.